w ,

Shiba inu – rewolucja czy kolejny mem?

Shiba inu i bitcoin. Prawdopodobnie każdy kto zaczyna interesować się kryptowalutami w pierwszej kolejności słyszy o bitcoinie, a dopiero z czasem o altcoinach. Nie jest to jednak reguła, bo coraz częściej waluty cyfrowe powiązywane są z zabawnymi memami, lub altcoinami które nie niosą za sobą większej użyteczności, a tworzone są bardziej w formie żartu co również przyciąga wielu nowych osób do tej branży.

Tegorocznym fenomenem okazały się być tzw. „psie kryptowaluty”, na czele których stoi Dogecoin oraz Shiba Inu, czyli altcoin, który powstał gdy deweloperzy zauważyli, jakim sukcesem cieszył się Doge. Jedną z najważniejszych osób, która przyczyniła się do sukcesu jakie osiągnęły w tym roku psie kryptowaluty jest znany wszystkim Elon Musk. Spopularyzował on na swoim twitterze Dogecoina wśród ponad 65 milionów użytkowników, które obserwują jego profil. Technologicznie kryptowaluta ta ma wątpliwe fundamenty, jednak już nie raz mogliśmy się przekonać, że w przypadku rynku walut cyfrowych nie jest to najważniejsze. Dogecoin istnieje od 2013 roku, a więc posiada ugruntowaną pozycję na rynku i bardzo szeroką adopcję wśród giełd. Ma on także szybki blockchain, który umożliwia na tanie i sprawne przesyłanie środków, a jego sieć zapewnia wysoki poziom bezpieczeństwa. W szczycie hossy jego cena doszła prawie do 0,7 dolara za sztukę.

Sukces Shiba Inu – jakie zyski wygenerowała ta kryptowaluta?

Po sukcesie dogecoina inwestorzy zaczęli szukać podobnych okazji, które pozwoliłyby na wygenerowanie podobnej stopy wzrostu i spora część z nich zaczęła podążać za trendem. Kolejnym wyborem większości z nich okazał się być projekt Shiba Inu, którego nazwa nawiązywała bezpośrednio do rasy psa, znajdującej się w logo Dogecoina. Projekt ten powstał całkiem niedawno, bo w sierpniu 2020 roku, ale zyski które wygenerował dla swoich wczesnych inwestorów przerosły najśmielsze oczekiwania większości z nich.

Rekordzistą w tym względzie okazał się być jeden z użytkowników, który na bardzo wczesnym etapie istnienia projektu kupił kryptowalutę Shiba Inu (SHIB) o wartości 8 tys. dolarów, przez co stał się posiadaczem 13% wszystkich monet. Gdy kryptowaluta ta ustanawiała nowe szczyty, wartość jego portfela przekroczyła ponad 5,7 miliarda dolarów. Wiele osób uważa, że użytkownik ten musiał stracić dostęp do swojego portfela lub zmarł, ze względu na fakt, iż przez tak długi okres nie ruszył on swoich środków. W ciągu roku Dogecoin wygenerował około 10 tys. procent zysku dla swoich inwestorów, gdzie w tym samym czasie jego konkurent – Shiba INU, ponad 8 milionów procent! Są to niespotykane nawet jak na rynek kryptowalut zwroty z inwestycji, jednak należy pamiętać że tyczą się one tylko osób, które kupowały w samym dołku lub na początku istnienia tych projektów. Ta memowa kryptowaluta nabrała na tyle rozpędu, że udało się jej wejść do TOP10 pod względem kapitalizacji, oraz zostać wylistowanym na największych giełdach. Kapitalizacja projektu w szczycie przekroczyła 40 milardy dolarów, co oznacza, że była większa niż takich firm jak Deutsche Bank, Electronic Arts (EA), czy UniCredit.

Aktualnie projekt ten jest ciągle rozwijany i posiada już własną zdecentralizowaną giełdę opartą o sieć ethera – zwaną ShibaSwap. Rozwija się także w kierunku branży zdecentralizowanych finansów oraz branży tokenów NFT.


  1. Salwador buduje bitcoinowe miasto – bitcoin city!
  2. Dlaczego warto korzystać z platformy portfelbitcoin.pl?
  3. Rynek NFT, czym jest i jaka czeka go przyszłość?
  4. Jak zbudować koparkę GPU?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

kopanie litecoina

Kopanie litecoina – czym wyróżnia się na tle innych kryptowalut?

oszustwa w handlu elektronicznym

Oszustwa w handlu elektronicznym (fraudy) – jakie sposoby najczęściej stosują oszuści?