Kurs monero

thumbnail

KURS MONERO / DOLAR


KURS MONERO / BITCOIN


Monero (pierwotnie Bitomonero) to kryptowaluta, która ma zapewnić pełną anonimowość transakcji. Nazywa się ją czasem także walutą o podwyższonej prywatności. Deweloperzy zaprojektowali sieć w taki sposób, by nie dało się ustalić danych odbiorcy, danych nadawcy ani nawet kwoty transakcji. Nic więc dziwnego, że popularność tej kryptowaluty stale rośnie, choć kurs monero jest zmienny. 

Monero – co to za kryptowaluta?

Monero na giełdach występuje pod skrótem XMR. Podobnie jak bitcoin wydobywana jest metodą Proof of Work. Jednym z głównych założeń przy jej tworzeniu było zapewnienie maksymalnej prywatności, a właściwie pełnej anonimowości. Monero korzysta bowiem z algorytmu CryptoNight. Sieć zaprojektowano w taki sposób, by ukryć wszystkie dane pozwalające na ustalenie tożsamości odbiorców czy nadawców. To zresztą jedna z najbardziej charakterystycznych cech kryptowaluty. Sami twórcy monero twierdzą zresztą, że prywatność i bezpieczeństwo to dla nich największe priorytety.

Kim są twórcy monero?

Początki monero sięgają 2014 roku, kiedy to kryptowaluta powstała jako hard fork (odgałęzienie) innej kryptowaluty – Bytecoin (BCN). W jej utworzenie zaangażowało się w sumie 7 deweloperów, z których tylko 2 znanych jest obecnie z imienia i nazwiska – programista David Latapie oraz Riccardo Spagni („Fluffypony”).

Autorstwo monero przypisuje się jednak osobie ukrywającej się pod pseudonimem Nicolas van Saberhagen. Do tej pory jej tożsamość pozostaje nieznana. Nic więc dziwnego, że wiele osób zauważyło tu analogię do historii twórcy bitcoina również znanego tylko pod pseudonimem (Satoshi Nakamoto). Pojawiły się nawet głosy, że Nicolas van Saberhagen i Satoshi Nakamoto mogą być tą samą osobą. Wciąż pozostają to jednak tylko spekulacje.

Jak działa monero?

Temat, który wzbudza największe zainteresowanie w kontekście monero, to z pewnością sposób, w jaki kryptowaluta ma zapewnić pełną anonimowość.

Możliwe jest to dzięki kilku szczególnym rozwiązaniom. Po pierwsze – w przypadku innych kryptowalut, takich jak choćby bitcoin, każdy token w obiegu ma swój własny numer seryjny. Tym samym można monitorować każdą transakcję przeprowadzoną z jego udziałem. W przypadku XMR takiego rozwiązania się jednak nie stosuje. Nie da się więc odróżnić jednego tokena od innego. Co więcej, ukrywa się nie tylko pochodzenie tokenów, ale także kwoty przeprowadzanych transakcji.

Kolejna kwestia to zatajenie tożsamości nadawców i odbiorców. Przy standardowych transakcjach z udziałem kryptowalut można ustalić adres każdej z tych osób. Monero korzysta jednak z tzw. podpisu pierścieniowego. Jest to podpis cyfrowy stworzony przez członka określonej grupy. W momencie przeprowadzania transakcji z użyciem monero portfel tworzy pierścień z kluczy innych użytkowników pobranych z blockchain. W ten sposób niemożliwe staje się ustalenie, czyj klucz została użyty do podpisu. Z perspektywy obserwatora wygląda to więc tak, jakby każda osoba z danej grupy mogła podpisać transakcję. Sieć zapewnia więc niewykrywalność wyników transakcji, co w połączeniu z ukryciem ich kwot rzeczywiście zapewnia pełną anonimowość.

Kurs monero

Kurs monero jest bardzo zmienny. Przykładowo, kryptowaluta osiągnęła swój pierwszy szczyt na początku 2018 roku. Kolejny wzrost nastąpił w czasie pandemii koronawirusa – szczyt miał miejsce w maju 2021 roku, a po tym czasie wartość monero gwałtowanie spadła.

Całkowita podaż kryptowaluty ma osiągnąć 18,4 mln XMR w maju 2022 roku. Monero nie jest jednak walutą deflacyjną. Po osiągnięciu pierwszej fazy („głównej krzywej emisji”) sieć ma nadal emitować 0,6 XMR na blok, aby zachęcać górników do jej zasilania –  to drugi etap nazywany „emisją końcową”. Deweloperzy uważają, że takie podejście zapewni lepsze efekty niż bazowanie na opłatach transakcyjnych.

Monero a bitcoin

Monero, jak chyba każdą kryptowalutę, nieraz porównuje się do bitcoina. Między tymi dwiema cyfrowymi walutami istnieje jednak naprawdę sporo różnic.

Pierwsza z nich sprowadza się do anonimowości transakcji. Wprawdzie bitcoin teoretycznie pozwala zachować prywatność. W praktyce jednak istnieje możliwość prześledzenia płatności wstecz, aż do ich pierwotnego źródła, ponieważ wszystkie informacje znajdują się w łańcuchach, do których każdy ma dostęp. Można więc powiedzieć, że bitcoin to kryptowaluta jedynie pseudoanonimowa. Inaczej sprawa wygląda natomiast w przypadku monero.

Monero rzeczywiście zapewnia pełną anonimowość. Wszystko ze względu na wspomniane już ukrywanie adresów transakcji, a także ich kwot, co sprawia, że niemożliwe jest ustalenie danych jakiejkolwiek z osób korzystających z tej kryptowaluty.

To jednak nie jedyna różnica między monero a bitcoinem. Kolejna sprowadza się do liczby emitowanych monet. O ile ostateczna liczba bitcoinów jest znana (21 mln) i nie ma możliwości, by bitcoinów w obiegu było więcej, to monero jest kryptowalutą inflacyjną. Oznacza to, że nie ma tu ograniczonej liczby monet i w ramach krypto może zachodzić inflacja.

Poza tym kopanie monero teoretycznie nie wymaga użycia żadnego zaawansowanego sprzętu, jak ma to miejsce w przypadku bitcoinów. Dzięki wykorzystaniu algorytmu CryptoNightV8 wydobycie ma być możliwe przy wykorzystaniu sprzętu codziennego użytku.